Hotele w Rzymie dla każdego turysty

Autor: Magdalena,

 

Ciao Roma!  Lista hoteli w Rzymie liczy w trivago ponad 10 000 pozycji. 

Tak! Rozmaitość jest zatem ogromna i może być nawet przytłaczająca, podobnie jak samo to wielkie miasto.

Aby ułatwić Ci sprawę, sporządziliśmy listę hoteli, w zależności od rodzaju gości szukających zakwaterowania. Znajdziesz tu coś idealnego dla rodzin, jak i par, a także dla turystów przybywających w dowolonych innych kombinacjach i celach.

Zatem, zacznijmy od tych …

 

#1. Z małymi dziećmi

B&B GLI ARTISTI

Przyjeżdżacie do Rzymu z workami pieluch, pluszakami i kocykami dla dzieci. Być może w Rzymie jest wcześnie rano, ale po bezsennej nocy w samolocie czujecie się, jakby było bardzo późno.

Na szczęście zarezerwowaliście hotel, który poprawi wam nastrój, gdy tylko zrzucicie wszystkie bagaże na jasną i czystą podłogę wyłożoną drewnem.

Biorąc pod uwagę ocenę 93/100 na podstawie opinii użytkowników trivago, to właśnie Gli Artisti będzie idealnym miejscem pobytu z rodziną w Rzymie.

W żółtym pokoju można zażyć nieco prywatności z powodu osobnego wejścia i w spokoju zaplanować sposób podboju Rzymu.

Ten, położony w odległości 100 metrów od stacji metra Ottaviano z bezpośrednim połączeniem z dworcem Termini i zaledwie 10 minut od wspaniałości Watykanu przytulny pensjonat, jest strzałem w dziesiątkę nawet dla oszczędnych osób.

Właściciele chętnie doradzą, co najlepiej zobaczyć w Rzymie, jak się po nim poruszać i gdzie kupić jedzenie.

Pokoje są wyposażone w bezpłatne Wi-Fi i klimatyzację.

Śniadanie jest podawane we wspólnej kuchni i nigdy na nim braknie tego, co dzieci (a także co bardziej łakomi dorośli) lubią najbardziej: nutelli!

Zobacz ofertę

 

#2. W pogoni za kulturą

LA MAISON D’ART LUXURY SUITES

Budzisz się w pokoju zalanym światłem, w uszach dźwięczy Ci alarm. Jest 9:30 pierwszego dnia Twoich rzymskich wakacji.

Normalnie nic by Cię nie powstrzymało przed wciśnięciem telefonu głęboko, pod tłumiącą dźwięk poduszkę, ale przecież nie możesz opuścić śniadania, które w hotelu Maison D’Art podają do 10:00.

Włoskie śniadanie, zwłaszcza wspaniałe podwójne espresso, to wystarczająca zachęta, aby jednak wstać i pokonując ozdobione dziełami sztuki korytarze hotelu dotrzeć wreszcie o 10:30 do drzwi wyjściowych, z cudownym uczuciem świeżości.

Dlaczego warto zatrzymać się w Maison D’Art? Przyjeżdżasz do Rzymu, bo pasjonujesz się kulturą i historią.

Ta lokalizacja w sercu zabytkowej części Rzymu, w pobliżu największych atrakcji, jak Panteon, Piazza Navona i Campo de’ Fiori, sprawi, że będziesz bezustannie w zachwycie.

Jesteś zaledwie kilka kroków od Piazza Venezia, Schodów Hiszpańskich, Koloseum i wąskich uliczek Zatybrza.

Pokoje w Maison mają pokryte płytkami podłogi, klimatyzację i wielkie okna ze starymi okiennicami. Tutaj poczujesz się naprawdę, jak na rzymskich wakacjach.

Zobacz ofertę

 

#3. Z nieco większymi dziećmi

HOTEL APOLLO

Wasze rodzinne wakacje zaczynają wyglądać równie ekscentrycznie jak z filmów o rodzinie Grisworldów, a przecież dopiero wyjeżdżacie taksówką z lotniska.

Zaciągnęliście ze sobą na tę wycieczkę nastoletnie dzieci, aby doceniły to, że spędzacie czas całą rodziną, ale sprawy chyba idą w złym kierunku.

Zatrzymujecie się przed hotelem Apollo, a dzieci niemrawo wysiadają z oczami wlepionymi w ekran telefonu, unikając wzroku rodziców. Czy można coś zrobić z nadąsanymi nastolatkami?

Chyba tak. Ten uroczy hotel robi wrażenie na młodych ludziach drewnianymi belkami na suficie, eleganckimi balkonami (Wasza nastoletnia córka już wyobraża sobie, że na jednym z nich będzie słuchać serenad śpiewanych jej przez młodego Włocha — lepiej jej pilnować) i tarasem na dachu, gdzie natychmiast sięgają po kijki do selfie.

Możecie spuścić dzieci ze smyczy, aby powłóczyły się między fontanną di Trevi a Koloseum, bo to bardzo blisko. W dodatku dobrze wiecie, gdzie są, bo macie wspólny duży pokój (ku ich rozpaczy), no i co rano jecie razem włoskie śniadanie na krytym tarasie na dachu. Razem. Bez przesiadania się do innego stolika. Powodzenia!

Zobacz ofertę

 

#4. Luksusowo

HOTEL PALAZZO MANFREDI

Wam nie grozi, że będziecie się tłuc z lotniska i z powrotem transportem publicznym: Simone, uroczy Włoch, odbierze Was wprost z terminalu i błyskawicznie zawiezie do Palazza Manfredo limuzyną.

Na gości czeka tutaj bogata historia: tuż za progiem w starożytności mieściła się szkoła dla gladiatorów, którą odkopano w latach 60-tych XX wieku. Gmach, w którym mieści się Palazzo Manfredi, wybudowano w XVII wieku jako willę, w następnym stuleciu przebudowano na domek myśliwski, a wreszcie odrestaurowano na luksusowy hotel.

Detale wystroju nawiązują do archeologicznych skarbów miasta. Okazałe marmurowe słupy to ukłon w stronę starożytności, łoża pomieściłyby królów z epoki baroku, a nowoczesna technika zwiastuje przyszłość.

Każdy pokój jest udekorowany inną tapetą i starannie dopracowaną kolekcją poduszek. Concierge może zarezerwować stolik na tarasie na dachu, z którego roztacza się widok na Koloseum i podawane są wspaniałe dania z restauracji Aroma.

Szanując tradycję, najpierw je się antipasti (przystawki) i primi piatti (makaron), a dopiero po nich przechodzi do dań głównych. Osoby na diecie bezglutenowej wcale nie są we Włoszech na straconej pozycji — Aroma ma menu bezglutenowe.

Mając w nim do wyboru takie pozycje, jak risotto szafranowe z duszoną wołowiną, czy pieczone przegrzebki z kremem z kopru włoskiego i karczochami w miętowym pesto nie trzeba się obawiać, że zamówi się coś nieodpowiedniego dla siebie.

Siedząc do tego przy kieliszku wina i podziwiając wspaniały widok, można się poczuć w pełni nasyconym włoskim klimatem.

Zobacz ofertę

 

#5. Z sentymentu

CASTELLO DELLA CASTELLUCCIA

Całą drogę w samolocie zaciskaliście zęby ze strachu przed pełnymi turystów rzymskimi ulicami, hałaśliwym ruchem ulicznym i gwarem rozmów dochodzącym zza okna przez całą noc.

Przecież wszystkie główne atrakcje już widzieliście jakieś 30 lat temu, podróżując z plecakiem, najpierw sami, a potem ze swoim wieloletnim partnerem. Za każdym razem wyjeżdżaliście bardziej wyczerpani niż poprzednim, ale romantyczna dusza przywiodła Was tutaj znowu.

Po dotarciu do tej podmiejskiej posiadłości czujecie się wręcz zszokowani. Tutaj powietrze jest rześkie i czyste, a jedyny odgłos to delikatny szelest liści na wietrze.

Zostaliście serdecznie przywitani w Castello della Castellucia. Ten zaczarowany zakątek Rzymu, którego historia sięga aż X wieku, pięknie się zestarzał i może się poszczycić dziełami sztuki z XVI wieku, zabytkowym umeblowaniem i wieżą z XII wieku, na której prawie nie widać piętna czasu.

Każdy z 23 pokoi jest zupełnie inny. W niektórych są XVIII-wieczne łóżka z baldachimem, marmurowe łazienki i majestatyczne kominki. Ich nazwy pochodzą od arystokratycznych rodzin, do których kiedyś należał zamek. Za oknem widać pagórki okalające Rzym, a gdybyście zechcieli udać się do miasta, to kilka razy dziennie z zamku kursuje specjalny busik odwożący do najbliższej stacji kolei podmiejskiej oddalonej o niecałe 4 km.

Stąd można w swoim tempie rozkoszować się tym, co najlepsze we Włoszech, w tym regionalnymi daniami w umbryjskim stylu w restauracji na miejscu. Warto jednak zarezerwować sobie stolik — urządzona w średniowiecznym stylu Locanda della Castellucia cieszy się znakomitą renomą i często jest w niej pełno. W pobliżu znajduje się także pole golfowe. W samym zamku jest natomiast łaźnia turecka, spa i basen.

Zobacz ofertę

 

#6. Z miłości do designu

G-ROUGH

Przyjechaliście do Rzymu z walizkami Rimowa i zostaliście szybko odebrani przez kierowcę zamówionego przez Uber. Zarezerwowaliście hotel na kilka miesięcy naprzód po dokładnym przewertowaniu Instagramu w poszukiwaniu idealnego hotelu w Rzymie. Wysiadacie na Piazza Navona i wchodzicie do G-Rough.

Wasze obawy o to, czy hotel spełni wasze wysokie wymagania estetyczne, szybko rozwiewa sam widok pięciopiętrowego palazzo z XVI wieku. Ściany i drewniane belki są surowe i wydają się wręcz niewykończone, zwłaszcza w porównaniu z lśniącym, nowoczesnym umeblowaniem, które w większości powstało w pracowniach kultowych włoskich projektantów z XX wieku, jak chociażby krzesła Giò Ponti i lampy Joe Colombo. Oddychacie z ulgą — będziecie tutaj szczęśliwi.

Tutejsze motto brzmi, dość niekonwencjonalnie, „Made in Italy”. Zostajecie przywitani w barze filiżanką popołudniowego espresso i spotykacie się ze swoim „Lifestyle Butlerem”, który może zaproponować zwiedzenie ukrytych klejnotów Rzymu oraz mniej znanych muzeach i palazzi w ramach wycieczki „Unconventional Experiences”. Jesteście rzeczywiście nieco niekonwencjonalni, więc darujecie sobie Koloseum na rzecz asystowania przy szyciu skórzanej torebki na zamówienie i jazdy bocznymi uliczkami na Vespie. Wieczorami wysiadujecie w barze ze szklanką Campari Spritz w ręką, chłonąc atmosferę i czując się jak Włosi. Wreszcie wyjeżdżacie z Rzymu z tymi wrażeniami, na których Wam zależało, które zostały specjalnie wyselekcjonowane dla osób o najbardziej wyrafinowanym guście.

Zobacz ofertę

#7. W podróży służbowej

TREE CHARME TRILUSSA

Przyjeżdżasz do Rzymu w interesach, spotykasz się z kontrahentami, ale potem przedłużasz sobie pobyt, prawda?

Z garniturem perfekcyjnie zapakowanym między koszulkami polo w torbie Vocier przyjeżdżasz lekko tylko potargany — w podróży jesteś spokojny, wyluzowany i opanowany i dokładnie wiesz, czego oczekiwać od hotelu.

W odróżnieniu od wielu innych biznesmenów, którzy wolą nie oddalać się od lotniska i są usatysfakcjonowani przeciętnym sieciowym hotelem, Ty jednak masz ochotę popatrzeć na kopuły kościołów i czuć magię Rzymu po przebudzeniu. Tak właśnie będzie, gdy obudzisz się w swoim pokoju w Tree Charme.

Położony nad samym Tybrem obiekt jest typowym rzymskim budynkiem z początku XX wieku z dekoracjami w stylu Art Deco i spokojnym, wyluzowanym i opanowanym designem.

Tuż za Tree Charme zaczyna się urocze Zatybrze, dzielnica małych barów, sklepów i kawiarni, gdzie nikt Ci nie poda capuccino po 10 rano (we Włoszech to profanacja!). Przed swoim ważnym spotkaniem budzisz się na pyszne śniadanie podawane na zacienionym tarasie. Wieczorami masz czas zwiedzać wszystkie klasyczne rzymskie atrakcje lub zabawić się na Zatybrzu.

Po wypiciu ostatniego drinka przed snem w knajpie za rogiem, udajesz się na zasłużony wypoczynek w urządzonym w stylu retro pokoju. Nawet jeśli Twój pobyt w Rzymie ma trwać tylko kilka dni, to w Tree Charme będziesz mieć okazję w pełni poczuć miejscowy klimat.

Zobacz ofertę

#8. Po raz pierwszy

RELAIS GIULIA

Zobacz ofertę

Ciągnęliście za sobą walizki na kółkach od momentu opuszczenia samolotu i wydaje się Wam, że to było wiele godzin temu. Na tyle, na ile się da, jedziecie metrem, potem idziecie, z mapą w ręką, szukając swojego hotelu. Gdy wchodzicie na tę brukowaną uliczkę, oddychacie z ulgą. To okolica to kwintesencja Rzymu czyli wygląda tak, jak sobie wyobrażaliście przed Waszą pierwszą wizytą w tym mieście.

Słyszycie bicie kościelnych dzwonów i już dostrzegliście restaurację, która woła Was po imieniu. A może to Wasze żołądki krzyczą nazwę restauracji?

W Relais Giulia rozglądacie się pobieżnie po wystroju wnętrza z elementami rzymskiego renesansu. Po załatwieniu formalności z miłą recepcjonistką, która okazuje Wam wiele serdeczności i udziela wszystkich informacji na temat pobytu, udajecie się wreszcie do pokoju — nr 9 z 13. Czeka na Was łóżko z baldachimem i ślady po freskach sprzed wieków. Kamienna podłoga chłodzi rozgrzane stopy, więc z przyjemnością wyjmujecie je ze sportowych butów. Okna są otwarte na oścież i wpadają przez nie światła i łagodne odgłosy z wewnętrznego dziedzińca.

Budzicie się wcześniej niż zwykle i prosicie obsługę o przyniesienie śniadania kontynentalnego wprost do pokoju. Następnego dnia rano dla odmiany wychodzicie na przytulny dziedziniec, gdzie jest podawany bufet śniadaniowy. Chodzicie sobie po mieście, bo praktycznie wszystko, co chcielibyście zobaczyć, jest w pobliżu, więc zaliczacie wszystkie atrakcje, próbując przy okazji najlepszego włoskiego jedzenia, jakie sobie można wyobrazić. Wyjeżdżacie z poczuciem pełnej satysfakcji — z wszystkiego, począwszy od hotelu, przez imponujące ruiny po gelato, które jedliście sobie co wieczór — i już myślicie o tym, aby wrócić do Relais Giulia za parę lat.